Rozdział 9
- Tato, przepraszam Cię, że uciekłam ale byłam zła., że nie zwracasz na mnie uwagi.- To ja Cie przeprasza. Miałaś racje moja kochanka zostawiła mnie bo już mniej zwracałam na nią uwagi i nie robiłem tego co chciała.
- Tato, obiecujesz mi , że teraz będzie lepiej ?
- Oczywiście ale o tym porozmawiamy jak wyjdę z szpitala. Anastazja to jest twój chłopak ten co przyjechał z tobą?
- Tak. Właśnie przyjechaliśmy do Polski abyś mógł go poznać.
- Ciesze się, mama byłą by z ciebie dumna.
- Z ciebie tato tez .
Nagle przyszła do sali pani doktor i powiedział , że muszę już wyjść z sali.Udałam się na korytarz Gregor czekał już na mnie i pytał się co i jak, wiec mu opowiedziałam i czekaliśmy aż dowiemy się więcej informacji.
Naglę zobaczyłam Kamila co on tu robił ? Kamil to mój kuzyn. Nasze kuzynostwo rozstało się jakieś 2 lata temu pokłóciliśmy się i do tego czasu nie gadaliśmy ale w końcu ten dzień się wydarzył. Pierwsza zaczęłam rozmowę.
-Co tu robisz?
- Przyjechałem do twojego taty ,mama dzwoniła, że wujek miał zawał i ze jest w szpitalu powiedziała , że mam jechać zobaczyć co z nim i jak skończy dyżur w przychodni to przyjedzie . A ty co ty robisz ?
- Przyjechałam do taty.
- Od kiedy się o niego martwisz ? - zapytał Kamil
- Od zawsze a to , że uciekłam to chyba nie twoja sprawa. Nie wiesz co czułam. Tata był zajęty kochanka my się wtedy pokłóciliśmy, wszyscy o de mnie się odsunęli nie miałam nikogo. Ty miałeś kochającą rodzinę, znajomych i szczęśliwy związek a ja nic. Nie chciało mi się tu siedzieć i jak wyjechałam to Gregor mi pokazał jak żyć na nowo. Nawet się mną nie zainteresowałeś jak uciekłam byłeś dalej na mnie obrażony nawet nie wiem z jakiego powodu ?
-Anastazja to nie tak jak myślisz
- A jak ? Zostaw mnie Kamil.- Pobiegłam rozpłakana ,żeby na mnie nie patrzył , żeby nie komentował ze zrobiłam błąd życia i wgl.
- Przepraszam Cię za nią - powiedział Gregor i pobiegł za mną.
- Kochanie co się dzieje?
- Po prostu się pogubiłam prawdopodobnie.
- Wiesz , że wszystko można naprawić.
- Ale czy inni tego chcą ?
- Na pewno tylko trzeba się dogadać.
Po chwile uspokojenia poszliśmy do szpitala. Podeszłam do Kamila i zapytałam
- Pogadamy ?
- Oczywiście. - odpowiedział Kamil
Poszliśmy do kawiarki w szpitalu i zaczęliśmy długa rozmowę.
Jak tak rozmawialiśmy to ulżyło mi bardzo, bo wszystko sobie wyjaśniliśmy mogłam żyć spokojnie, i zacząć wszystko od nowa. Mam nadzieję , że teraz będzie lepiej.
Tylko teraz muszę przemyśleć czy tu zostać czy wyjechać ? To będzie trudny wybór.
W końcu jest rozdział dziewiąty . Wiem długo mnie tu nie było ale dużo się działo w mym życiu. I ostatnio nie miałam weny ;( Ale na razie, życzę wam miłego czytania :*