Rozdział 7
- No wiec zaczęło się to tak. gdy poznałem Sandrę wszystko było dobrze. Spotykaliśmy się i bardzo mi na niej zależało. Gdy już minęło parę miesięcy poznałem rodziców Sandry. Byli bardzo mili i uprzejmi. Bardzo mnie polubili a ja ich. Ale coś mi tu nie grało. Sandra miała brata a ja go nie poznałem wtedy. Powiedziała mi, że to nie ma sensu i na razie lepiej, żebym go nie poznawał bo żlę się to skoczy. Kiedyś poprosiłem ją, żeby w końcu mi go przestawiła. Ona tego nie chciała. Ale w końcu go poznałem. Dowiedziałem się, że jest on właścicielem kasyna. Na pierwszym spotkaniu był miły i bardzo zrobił na mnie dobre wrażenie. Ale pomyliłem się bardzo. Sandra miała racje ale jej nie słuchałem. Poszliśmy do tego kasyna. Porozmawialiśmy sobie o samochodach i ogólnie. Mało co Sandra z nim rozmawiał przy mnie. Chyba się nie lubili. Jej brat po naszej rozmowie zapytał się mnie czy lubię grać w pokera czy coś podobnego. Powiedziałem, że jestem dobry w pokera. Ale już dawno nie grałem. A on się mnie zapytał ,czy zagram za jakieś 2 dni tu w jego kasynie. Bo mają przyjechać jacyś biznesmeni i chce od nich wyciągnąć pieniądze. Nie podobało mi się to w ogóle . Na początku się nie zgodziłem. Prosił mnie bardzo dzwonił do Sandry wiec powiedziałem, że raz mogę sobie pograć ale nie obiecuję, że coś mi się uda wyciągnąć. No zagrałem raz i coś tam mi się udało wygrać dla niego. I nie chciałem mieć z nim żadnego kontaktu. Chciałem w końcu zająć się skokami i moim związkiem. I wszystko szło w dobrą stronę jak wydarzyło się to, że jej brat znów zaczął mnie prosić o grę. Ja powiedziałem nie. Nie chciałem, żeby mnie to wciągnęło. Którego dnia on zaczął Sandrę zmuszać i jej płacił i szantażował ją żeby mnie namówiła na to. Ja jej powiedziałem, żeby wybrała miedzy mną a nim. Ona sam nie umiała wybrać. Kochała mnie ale brata nie chciała tracić. Raz pobiłem się z jej bratem i zgłosił na policję to, że ja go szantażowałem , a było na odwrót nie dawał mi spokoju,. Jak zerwałem z Sandra był jeszcze gorszy o mało nie umarłem w wypadku samochodowym. Lukas był dobry i był moim świadkiem w sądzie. Udało mi się go wsadzić za kratki a z Sandrą nie miałem już styczności. Nie chciałem jej widzieć. No i zle to wspominam. Boję się , że jak wyjdzie z więzienia to Sandra mu powie, że jestem szczęśliwy z kimś innym i , że coś ci zrobi. No chciałem cię chronić. Zrozum mnie- Gregor nie martw się nikt Ci mnie nie zabierze. Wiem, że nie chcesz do tego wspominać ale chyba lepej się czujesz jak mi to powiedziałeś co nie ?
-Tak. Już lepiej.Wrócisz do domu ?
-Jasne , kochanie. Tęskniłem za tobą bardzo.
Wróciłam do domu Gregora. Od tej całej historii polepszyło się w naszym związku. Poznałam Gregora rodziców. Bardzo mnie polubili. Są bardzo mili. Lukas jest szalony i bardzo zabawny a z Glorią mam dużo wspólnych tematów. Za dwa dni jedziemy do Polski. Chce Gregorowi pokazać, moje dzieciństwo gdzie mieszałam i poznać go chce , z mym tatą. Jestem ciekawa czy tata będzie chciał mnie znać.
To już 7 :* Długo pewnie czekaliście ale już jest :) Dedyk leci dla Kasi i Karoliny :* <3 Pozdrawiam :* Na razie jest dobrze u Gregora i Anastazji ale za niedługo będzie znów się działo :)
Jedna koleżanka dała mi fajny pomysł, żebym założyła bloga o ciekawostkach itp skoków i chyba to zrobię ale muszę mieć chwilę czasu. A teraz za bardzo go nie mam :( Ale jak coś będę mieć dam wam znać :) Miłego dnia życzę :*