:p

:p

środa, 21 października 2015

  


                                      Rozdział 5 

Anastazja była bardzo szczęśliwa , że mogła z Gregorem jechać na trening. Poznała tam resztę swoich ulubieńców. Chłopacy od razu polubili dziewczynę.
W związku Gregor i Anastazji wszystko dobrze się układało. Codziennie spędzali, że sobą czas. Chłopak zabierał wszędzie dziewczynę. Chciał dla niej jak najlepiej.
Pewnego wieczora gdy oglądali telewizor chłopak zapytał dziewczynę.
- Kochanie wczoraj jak byłem na treningu Stefan zapytał czy nie przyjedziemy jutro do niego na kolacje. Przedstawił by nam swoją dziewczynę. Chciałabyś iść ?
- Jasne Gregor.
- To super napisze zaraz do niego sms. A mam jeszcze jedno pytanie.
-  Jakie ?
- Jesteśmy ze sobą już 3 miesiące  może w końcu pasowało by żebyś poznała moich rodziców a ja twoich. Pasowało by, żeby wiedzieli. Co ty na to ?
- Nie chce jeszcze o tym rozmawiać ?
- To kiedy ? Boisz się ?
- Nie tylko nie chce jechać do Polski.
- To niech twój tata przyjedzie tutaj.
- On nie będzie miał na to czasu. Nawet sie do mnie nie odzywa.
- To ty zrób to jako pierwsza.
-  No nie wiem.
- Co nie wiesz. Przeciesz to takie proste.
- Dla ciebie. Ja mam do niego uraz.
- Ale musisz dać mu jakiś znak, że żyjesz. On na pewno się martwi. Nie wierze , że nie.
- Muszę to przemyśleć. Obiecuję, że porozmawiamy na ten temat jutro. - dziewczyna przybliżyła się do chłopaka.Przytuliła się i pocałowała w czoło i dodała. Dziękuję, że jesteś. Bez Ciebie nie dała bym sobie rade.
- Już, dobrze kochanie nie będę Cię naciskać. Jak wszystko przemyślisz to porozmawiamy o tym. Kocham cię bardzo i jesteś dla mnie wszystkim. Choć  słoneczko spać. Jutro o 17 mamy być u Stefana a ja mam jeszcze o  10 trening. 

Była godzina 15:40 Anastazja szykowała się na kolacje.
- Kochanie - powiedział Gregor
- Tak ?
- Ślicznie ci w tej miętowej sukience.
- Dziękuje.
-Mam coś dla Ciebie. Ładnie ci to będzie pasowało  do sukienki. Chłopak wyciągnął pudełeczko z kieszonki.
- Co to takiego ?
- Otwórz to się przekonasz.
-No dobrze. Anastazja otworzyła a w pudełku znajdował się złoty naszyjnik.
-Podoba Ci się ?
- Pewnie. Założysz mi go ?
- Jasne moje słoneczko.
 Gregor spojrzał na dziewczynę przytulił ja mocno.
- To co jedziemy już ? - zapytała Anastazja
- Tak.

 Za jakieś 30 minut byli już pod domem Stefana.Zaparkowali samochód i udali się w stronę drzwi.
Zadzwonili dzwonkiem po jakieś chwil otworzył im drzwi Stefan.
- O witajcie kochani. Fajnie,  że jesteście. Zapraszam do środka.- Powiedział Stefan
 - No witaj Stefan.- powiedział Gregor.
Anastazja uśmiechnęła się do Stefana.
Weszliśmy do salonu, dom Stefana była ładny. Nie duży a ni nie mały. Tak sam raz.
Daliśmy Stefanowi wino które kupiliśmy na kolacje a jego dziewczynie Gregor dał kwiaty.
Dziewczyna Stefana była ładna, o włosach blond i o imieniu Łucja.
Przy kolacji miło nam się rozmawiało. Chłopacy postanowi się przejść po ogrodzie a my z Łucja zostałyśmy w domu przy kawie i cieście.


- Powiec mi Gregor jak ci jest z Anastazją?- zapytał Stefan
- Cudownie mi jest. Jestem w końcu szczęśliwy nikt mi nie mówi co ma robić jak Sandra.
- A nie boisz się ze ją stracisz ?
- Boję się bardzo.
- A mówiłeś jej o tej sprawie z kasynem ?
- Nie nie chce wracać. Było minęło oddałem wszystko co do grosza. Nie powinni mnie nachodzić.
- A nie myślałeś o tym, ze jak się Sandra dowie o tym, że jesteś z kimś to nie poleci i nie powie temu swojemu braciszkowi z kasyna o tym i on już załatwi z tobą sprawę. Nie boisz się, że  ktoś ci zabierze Anastazje przed nosa. Że, się jej ktoś inny spodoba nie boisz się?
- Boje się ale ona nie może się dowiedzieć o moje przeszłości zrobiłem błąd, że chodziłem z Sandra ale skąd miałem wiedzieć, że  tak będzie. Anastazja jest inna. Ona mnie nie zostawi ona mnie Kocha. A ja ją.
- Ale o tym chyba powinna wiedzieć jak chcesz z nią być do końca życia to jej to powiec jak tego nie zrobisz powiem to ja lub Michael lub Morgi.
 - Błągam was nie mówicie jej tego. Ja nie chce jej stracić.
- Ale jak jej nie powiesz to możesz ja stracić.
- A jak jej powiem i mnie zostawi.
- Nie zostawi widzę,  jak jest wpatrzona w Ciebie. Za bardzo Cię kocha. No i pamiętaj ona jest śliczna i pasujecie do siebie.
- Ej ty Stefan podoba Ci się moja Anastazja?
- Tak trochę.
 - Ale ty masz swoją dziewczynę trzymaj się niej. Zmieniła cię na lepsze.
 - No wiem i kocham ją. Może już wrócimy do naszych księżniczek ?
- No pewnie.

Dziewczyny w tym czasie gadały o ciucha,  kosmetykach i o swoich facetach. Widać było, że Łucja była trochę zazdrosna, że Anastazja jest ładniejsza. I, że może mu zabrać Stefana.
Gdy chłopacy przyszli to jeszcze spędzili parę godzin przy kolacji. Anastazja widziała, że po tej całym spacerze z Stefanem Gregor jest jakiś dziwny i musi się dowiedzieć o co chodzi.
 Gdy para przyjechała już, do swojego mieszkania. Anastazja zaczęła się pytać Gregora co się stało
- Kochanie wszystko gra ? - zapytała Anastazja
- Tak
- Na pewno ? Widzę, jesteś jakiś dziwny po całym tym spacerze.
- Nie mogę Ci kochanie powiedzieć na razie. Przepraszam.
- Gregor co się dzieje? Ja się martwię.
- Nie martw się kochanie wszystko jest na razie dobrze ale boję się, że do czasu.
 Nie mogę myślę o tym na razie to są sprawy z przyszłości to jest nie ważne już. Teraz liczysz się ty i skoki i sezon.
- No dobra na razie nie chce cię dopytywać o co chodzi ale powinnam to wiedzieć ja ci wszystko powiedziałam. A jak tak bardzo chcesz to zgadam się na spotkanie z twoimi i moimi rodzicami.
- Tak? Nie wiesz jak się cieszę.
- No przemyślałam wszystko i chce to zrobić dla Ciebie.
- Dziękuje słonce.
- Proszę kochanie. Miłych snów.

 Oboje poszli po tej rozmowie spać byli bardzo zmęczeni po kolacji.
 Anastazja martwiła się i chciała wiedzieć o co chodzi, żeby pomóc Gregorowi.
 A Gregor po tej całej rozmowie z Stefanem przypomniał sobie wszystko złe co było kiedyś gdy był z Sandrą. Bał się, że coś mu zrobią za to, że ułożył sobie nowe życie bez Sandry. Nie chciał stracić Anastazji chciał ukryć tą przyszłość chciał jak najlepiej ale to zmieni jego życie.
Oby udało mu się to naprawić.


I jest rozdział piąty :) O matko coś mi to nie wyszło :3 Miało być zupełnie inaczej. Dziękuje za tyle wyświetleń to miło, że ktoś to czyta:) Ale i tak wiem, że jest to beznadziejne  opowiadanie:)
Czytajcie i komentujcie :)
 No wiec miłej nocki życzę :*



  







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz